Zaorane pokolenie

Zaorane pokolenie

Zaorane pokolenie

Wiele młodych ludzi straciło już nadzieję. Pracownicy korporacji, biurokraci, Ci, którzy borykają się z kredytami frankowymi oraz Ci, którzy zbankrutowali oraz myślą o samobójstwie. Żyjemy w bardzo trudnych czasach, wspomnienia nam jedynie pozostały po czasach, kiedy to ojciec był głową dużej rodziny i przekazywał swój fach dzieciom. Brakuje nam stabilności, wszystko dookoła nas nieustannie się zmienia. Media sieją dezinformację 24 godziny na dobę. Ludzie całe dnie pracują przed monitorami po to, aby wieczorem odpocząć przed telewizorem, a kładąc się spać nie rozstają się ze smartfonem.

Nasze pokolenie lat 80’ – 90’ zostało skutecznie „zaorane”. Prawie nikt z nas nie prowadzi już małych i średnich przedsiębiorstw, polska klasa średnia zniknęła. Na jej miejsce mamy urzędników i pracowników korporacji. Co poniektórzy pracują jeszcze w budowlance lub gastronomii, reszta, czyli bez mała połowa naszego pokolenia emigrowała.

Jednak pomimo tak trudnej sytuacji Polacy się budzą, o czym świadczą wspaniałe inicjatywy takie jak coroczny Marsz Niepodległości, powstała wspólnota Wojowników Maryi czy niezwykłe wydarzenia takie jak Wielka Pokuta, Różaniec do granic czy Polska pod krzyżem.

Jak się ratować?

Remedium jest wbrew pozorom proste. Zacząć należy od ciszy, spróbujmy, chociaż dwie godziny dziennie spędzić w całkowitej ciszy – na czytaniu, modlitwie na różańcu. Bez pozbycia się telewizora to się oczywiście nie uda. Po kilku miesiącach codziennej kontemplacji zaczniemy odkrywać swoje powołanie – dla każdego z nas istnieje Plan Boży, który należy odkryć.

Wtedy należy zacząć wszystko od punktu zero. Najlepiej pomyśleć o zajęciu się RZEMIOSŁEM. Na szczęście mamy w Polsce jeszcze pewien etos pracy w niektórych dziedzinach. W Polsce, jako ostatnim kraju w Europie posiadamy jeszcze szwalnie. Możemy zająć się szyciem odzieży, drobną produkcją obuwia, meblarstwem, wyrobem wina, miodów pitnych, serów, wędlin, lodów. Już dziś renesans przeżywają rodzinne piekarnie czy małe zakłady masarskie.

W sferze publicznej musimy używać prostego języka inaczej się nie porozumiemy. Każda działalność rzemieślnicza w obecnych czasach zderzy się niewątpliwie z ogromną konkurencją globalnych sieciówek – zagranicznych korporacji i koncernów. Dlatego jedynym wyjściem jest oparcie sprzedaży na poleceniach wśród znajomych, rodziny. Akcja „Swój do swego po swoje” musi być kontynuowana pomimo wielu utrudnień. To nasz jedyny ratunek. Robiąc zakupy musimy postawić na drobnych kupców, polski przemysł spożywczy i tekstylny to jedyne wyjście z tej tragicznej sytuacji.

„Z dawna Polski tyś Królową”

Za nami już dziesiąty Marsz Niepodległości. Zeszłoroczne hasło marszu „Miej w opiece Naród cały” świadczyło o oddaniu w pełni tej inicjatywy Niepokalanej. Hasło marszu jest fragmentem znanej pieśni Maryjnej „Z dawna Polski tyś Królową”. Jak pamiętamy już w 1656 roku odbyły się „Śluby Lwowskie”, podczas których Król Jan Kazimierz zawierzył Polskę Najświętszej Maryi Pannie i obrał ją za Królową Polski.

27 lat później pod Wiedniem Król Jan III Sobieski zwyciężył nad armią Osmańską, co było świadectwem naszego wyjątkowego przymierza z Matką Bożą. W 1877 roku natomiast miały miejsce objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie, podczas których nasza Królowa obiecała nam odzyskanie niepodległości, co nastąpiło po 40 latach od tego wydarzenia.

W 1956 roku miały miejsce „Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego”, kiedy to po 300 latach zostały odnowione „Śluby Lwowskie”. Jak pamiętamy 33 lata później zakończył się w Polsce komunizm.

Cuda się zdarzają

Patrząc na historię naszego kraju zwróćmy szczególną uwagę na ostatnie stulecie. Bóg na te czasy dał nam wielkich świętych. Począwszy od św. Faustyny, św. Maksymiliana Kolbe, kardynała Stefana Wyszyńskiego, czy św. Jana Pawła II. Bóg nas nie opuszcza, o czym świadczą ostatnie cuda eucharystyczne w Sokółce oraz Legnicy. Badania krwi z Hostii stwierdzają jednoznacznie, że krew ta pochodzi z serca mężczyzny w fazie agonalnej, w wieku około 33 lat. Świadczy to o tym, że zbawienie naszego narodu przyjdzie przez krzyż. Będzie to jednak krzyż każdego z nas z osobna.

W 2020 roku pamiętamy szczególnie o setnej rocznicy Cudu nad Wisłą, kiedy to podczas Bitwy Warszawskiej Bolszewikom na niebie ukazała się Matka Boża w otoczeniu Husarii, co spowodowało odwrót ich wojsk.

Zatem „Ora et labora” (łac. módl się i pracuj). Czeka nas jednak praca w głównej mierze nad naszymi słabościami. Uzależnieniem od mediów, alkoholu, czy potrzebą zgłębienia życia duchowego i wspólnotowego.

All comments

Leave a Reply